Jagiellonowie

Wracając jednak do pierwrotnie postawionego pytania... Jak stało się, że w Rzeczypospolitej rozwinęła się taka niebywała anarchia i samowłądztwo? Trzeba przypomnieć, że zarówno Polska jak i Litwa przez wiele dziesiątek pierwszych lat swego istnienia miały bardzo duże tradycje monarchii wręcz patriarchalnej. W Rzeszy było inaczej, tamto państwo od zarania dziejów było dość luźną federacją księstw i księstewek. Odpowiedzi na to pytanie należy szukać już na początku panowania w Polsce - i na Litwie - dynastii Jagiellonów. Piastów trzeba zdecydowanie wykluczyć, jest bowiem ewidentnym faktem, że sprawowali twardą - czasami wręcz okrutną - władzę, nie dając absolutnie żadnej możliwości zbyt dużego rozrostu potęgi prywatnej. Jagiellonowie, niestety, przyjęli inną politykę. Oczywiście nie można im zarzucić, że z miejsca porzucili piastowski system rządzenia i zabrali się za rozdawnictwo państwowego majątku pojedynczym jednostkom, nie. W zasadzie można przypuszać, że gdyby to Jagiellonowie cały czas rządzili Rzeczpospolitą - do, dajmy na to, 1700 roku - to magnateria jako taka nie wykształciłaby się nigdy. Owszem, już Kazimierz Jagiellończyk wykazywał bardzo dużą rozrzutność - szastał na prawo i lewo kosztownościami, poczyniał wiele nadań ziemskich. Nigdy jednak w tym nie przesadzał.