Ruch egzekucyjny

Tezę, że jedynie winą królów jest zbyt wielki rozwój magnaterii zdaje się świetnie potwierdzać historia ruchu egzekucyjnego. W dużym skrócie ruch ten skupiał szlachtę średnią właśnie i zakładał ograniczenie potęgi magnackiej, zwrot zagarniętych przez możnych królewszczyzn, ograniczenie możliwości zbyt wielkiego rozrostu potęgi jednostki bądź rodu. Ruch ten skupiał bardzo wiele osób, w tym wielu naprawdę wybitnych ludzi kultury i nauki. Działał przede wszystkim za Zygmunta Augusta. Jego postulaty były jak najbardziej słuszne, ich wypełnienie z pewnością doprowadziłoby kraj do porządku i zapewniło mu względny ład na najbliższe lata. Niestety, Zygmunt August - odchodzący, jak się już powiedziało, od idei współpracy ze szlachtą średnią - ruchu za bardzo nie akceptował. Owszem, przyjął część z jego postulatów, pomógł w ich realizacji... była to jednak tylko kropla w morzu. Postulatów bowiem zrealizowano jedynie malutką część, a i to w ograniczonym stopniu. W praktyce okazało się, że nic to nie zmieniło. Fakt ten dobrze obrazuje, że to król po prostu sprzyjał magnatom, a szlachcie średniej był przeciwny. Nie inaczej rzecz miała się z następcami Zygmunta Augusta - nie bezpośrednimi, ale tymi z XVII wieku.