Upadek moralny szlachty

Szlachta średnia w wieku XVII coraz bardziej podupadała na duchu. Traciła zaufanie do królów, widziała, że są oni jej przeciwni, wspierają zdecydowanie najmożniejszych. Wazowie wielokrotnie - szczególnie wojując ze Szwecją - postępowali wbrew oczywistemu interesowi państwa. Szerzyli nietolerancję religijną, dawali przykład prywaty; awansując magnatów niejako popierali rozwój tendencji anarchizujących. To skutecznie zdemoralizowało szlachtę średnią - tym samym zaprzepaszczając jakąkolwiek szansę na względne ustabilizowanie się kraju. Wszak w państwie, w którym zarówno król jak i magnateria nie potrafią dobrze działać, jedynym czynnikiem mogącym zaprowadzić jakiś porządek jest właśnie szlachta średnia. Niestety, w Rzeczypospolitej i ona zawiodła. Nie można jej jednak za to obwiniać, bo to właśnie królowie do tego doprowadzili - Zygmunt August, który praktycznie zignorował żądania ruchu egzekgucyjnego, Zygmunt Waza który w ogóle się ze średnią szlachtą nie liczył, kolejni Wazowie także silnie wspierający magnatów... Szlachta zobaczyła, że żyje w państwie rozkładu - i dostosowała się do tego. To ostatecznie doprowadziło do upadku Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a obwiniać za to można tylko magnatów - a przez to także królów.